Monday, 19 May 2014

Rozprawa lenia

Rozmowa z kwiatem

ONA-dlaczego wstawiony do wody,nie rozwinąles swoich pieknych pąkow...?

ON-dlaczego myslalas,ze zmienie sie dla ciebie w odrobinie wody,do ktorej mnie wstawilas?

ONA-obecali,ze bedziesz piekny...

ON-obiecali,ze nie zwiedne w przeciagu 7 dni...ciagle zyje...

ONA-nie widze kolorow...

ON-nie rob cyrku...
By JR

Tadam!...i znowu pisze...albo znikam ,albo jest mnie zbyt wiele!
Stracilam mase czasu...mimo ogromnych wyrzutow sumienia,zrobilam NIC.Ogladalam TV,szperalam w komputerze,gazete wzielam do reki tylko dlatego,ze lezala na podlodze po wczorajszym malowaniu...nie zebym swiadomie ja przejrzala,o nie!Swiadomosc tracenia czasu jest straszna,budza sie w nas te wszystkie glosy -poczytaj,popisz,pocwicz...nienawidze tych slow zaczynajacych sie na "PO"czasami...,bo bywaja i te mile =)Po dniu "straconym"wstajesz z sofy idziesz do ogrodu i kreci ci sie w glowie od swiezego powietrza zaciągnietego przed chwila...wowczas glos po raz kolejny mowi,a nie mowilem!Zastanawiam sie skad to sie bierze,ta nasza niedoskonalosc i doskonaly glos ,ktory nas motywuje wielokrotnie bez sukcesu...oby zachorowal!!!=)

Zbliza sie Dzien Matki...i tu zawsze mam maly problem,bo od dziecka bylam kosmopolitycznym bywalcem wielu srodowisk,ktore mnie uformowaly,rozbestwily,zepsuly i zahartowaly.Fakt faktem,ze tylko jedna osoba mnie urodzila...,ta co wychowala i uksztaltowala juz odeszla...Nie jestesmy wieczni,ale nasze uczucia bywaja...Przez krotka chwile naszej mlodzienczej  egzystencji nie zastanawiamy sie na dluzsza mete nad tym co najwazniejsze...ale jak sie glebiej zanurzyc to milosc,bliskosc,przyjazn i radosc ,ktora dajemy i odbieramy sa najwazniejsze...,ale bywa ,ze nie dostajemy tego od tej osoby nr.1 w naszym zyciu...Musze jeszcze nad tym pomyslec...swiadomie przekierowac mozg na to co wlasciwe w takiej sytuacji.

Nie chce,aby moje zrodelko szczescia  i optymizmu wyschlo...=)

Fajnego tygodnia zycze...
J.